Idź do kina? Ale do Multikina?

idź do kina? ale nie idź do multikina
Dzis nieco inny post, nieco inny temat.
Troche juz padlo argumentow i odpowiedzi w watku (przypadkowym) – warto zajrzec wiec:
https://kinoman.wordpress.com/2007/01/29/pozegnanie-krystyny-feldman/#comments

Co boli mnie jako kinomana? Oprocz wymienionych faktow braku kultury, sprawnosci obslugi i ogolnego dyskomfortu ogladania filmow.
Punktujac to bedzie tak:
repertuar na poziomie gazetek w rodzaju Bravo – co ma niby swoje uzasadnienie – komercja to komercja i zarabiac trzeba. Tylko dlaczego na litosc boska w takiej skali tlucze sie na ekranach gnioty w rodzajui: Swiadek Koronny czy Dlaczego nie! (ktore sa zenujace jako produkcje rozciamciane, nijakie – nie polecam nikomu) i sa grane od rana do zmierzchu w 2 salach.
Chcac wybrac cos innego. Polnoc – poludnie, ktore byc moze jest ciekawe moge pojsc sobie na 9.30 podobnie z nowym filmem Lindy. Trudno – kino zarabia na gniotach i na plebejskich gustach. Wykanczajac inne kina, ktore nie sa multipleksami. W zasadzie sami przylozylismy reke do ich smierci, lecz to juz sie nie odstanie.

obskurnie drogi catering – ze swieca chyba szukac miejsca gdzie hot dog kosztuje 7 pln (to 1/3 biletu)
– brak pomyslu na udroznienie obslugi klienta w momentach krytycznych, a takich momentow jest duzo, jako klient chce poprostu poczekac z 5-10 min na bilet, a nie 40 min i nie interesuje mnie ze tlok, ze weekend, ze 7000 ludzi, albo kino daje sobie rade albo nie, albo moze obsluzyc 7000 ludzi, albo nie – slowem nieudolnosc managmentu,
dokonywanie rezerwacji🙂 tu pelen smiech – strona multi wyglada jakby ja tworzono 10 lat temu i tak tez dziala. Funkcjonalnosc, ergonomia poprostu nie istnieje. A takie kwiatki jak bledy w repertuarze czy bledy w rejestracji to sprawa oczywista i czesta.
Zamiast myslec o biletach elektronicznych np. na komorki (ktore rozladowaly by czesciowo kolejki) to dalej jest wybieranie miejsca z java scriptu w iframe – zalosne. Mozliwosci jest sporo i jesli ciezko jest znalezc rozwiazania w PL to mozna ich szukac poza krajem lub zlecic zadanie jakiejs agencji, ktora opracuje i wdrozy co trzeba,
– nigdy nie pogodze sie z faktem, ze ktos komu place (obsluga) nie potrafi powiedziec prosze i dziekuje, a rudy koles za lada z pop cornem bedzie mi sluzyc jako argument na NIE dla Multikina po wsze czasy – tak kochani szefowie – to sa koszty alternatywne – czyli utraconych korzysci dlatego ze sie nie interesujecie komfortem waszego klienta, ktory was zasila swoja kasa,
monitorowanie tego co sie dzieje na sali – to nie widz za to odpowiada – tylko kino, zamiast udawac ciezkie zapracowanie to moze niech obsluga oprocz pogaduszek na korytarzu zacznie pracowac poprostu?

wybor miejsc – rozumiem koszmarny sen kasjerow, ktorzy powtarzaja: „ekran jest u gory zielone to miejsca wolne”… tylko – czy moze ten komunikat nie jest skonstruowany – z logicznego punktu brakuje tu rodzielenia informacji. Druga sprawa byc moze mocno zdziwi to technikow Multi ale winna jest tez fatalnie zaprojektowana plansza – gdzie juz po rozpoznaniu ktore miejsca sa wolne, a ktore zajete i gdzie jest ekran – dluzsza chwile trwa zgranie litery rzedu z miejscem.
Calosc lezy, i jakos mi sie wydaje ze wszystko to ze soba sie zgrywa i widze okropna rozowa, kiczowata, napchana kuponami ktore dostaje razem z biletem, instytucje. Nie chce wierzyc (zaznaczam nie chce), ze managment nie potrafi rozwiazywac problemow.

30 min reklam przed seansem – zakrawa chyba poprostu na jakas pazernosc i katorge dla widzow. Wiem, ze w tym czasie sa wyswietlane takze trailery ale na litosc boska – dlaczego tak dlugo i tak beznadziejne reklamy?

Sytuacja wydaje sie dosc beznadziejna. I to co mozna zrobic to poprostu sie oflagowac czy sprobowac glosno wyrazic swoja dezaprobate.
Wiadomo ze alternatywy juz nie ma zadnej… multipleksy zniszczyly alternatywe.
Czy moze bedzie tak ze polowa poznaniakow juz nie bedzie pamietac kiedy ostatnio byli w kinie? Prosciej przeciez sciagnac film z P2P czy wypozyczyc na DVD.
Sami zabijacie (mam na mysli multipleksy) magie kina i to jest najstraszniejsze😦

9 thoughts on “Idź do kina? Ale do Multikina?

  1. Lanooz

    30 min reklam przed seansem – zakrawa chyba poprostu na jakas pazernosc i katorge dla widzow. Wiem, ze w tym czasie sa wyswietlane takze trailery ale na litosc boska – dlaczego tak dlugo i tak beznadziejne reklamy?

    W każdym innym kinie bedzie tak samo, zakładając, że film narobił sporo szumu…

    Multikino to po prostu dobra wypromowana marka, ja natomiast zawsze chodzę do Cinema City i rzadko mam pretekst żeby tam nie chodzić😉

    Odpowiedz
  2. kinoman

    Czyli Cinema City lepsze?
    Bo jak sie domyslam repertuar to moze i dyktuje rynek🙂 i spora czesc produkcji sila rzeczy musi sie pokrywac (obecnoscia, a nie czestotliwoscia katowania w ciagu 24h).

    Co do promocji tej marki – to ekhm – moze teraz sie za to zabieraja. Kreacyjnie to kicz, ale to dobry punkt – nic lepiej nie chwyta niz róż obecnie:)

    Odpowiedz
  3. Lanooz

    W porównaniu do mniejszych kin, to Cinema City zdecydowanie góruje. Ale nie chodziłam wystarczająco dużo do wiekszych multipleksów jak Multikino by stwierdzić, że rzeczywiście jest lepsze.
    Ale z tego co mówisz, to chyba tak. Obłsuga jest bardzo przyjemna, luźna a ceny…takie sobie😉 Ale w kinach zawsze drożej bedzie….

    Odpowiedz
  4. kinoman

    Ceny da sie jakosc zniesc – choc moim zdaniem – coz jesli ktos stoi w kolejce pol godziny i nie zostaje czasu zeby kupic Coca Cole… no to ceny pozniej ida w gore bo Coli sprzedaje sie mniej🙂
    Takie baaardzo proste zaleznosci…

    Jesli obsluga jest szybka i sprawna (i mila) wowczas mozna zajac sie wieksza iloscia klientow i … (eureka) zarobic wiecej pieniedzy.

    Odpowiedz
  5. wasili zajcew

    eee tam
    ja sobie odpuściłem kina…

    kino komowe + płyta dvd prosto ze sklepu internetowego i wychodzi, że 30 zł za film to taniocha – 2 x 15 za seas jednokrotnego obejrzenia – no i hamburgery i frytki są nieco tańsze

    poza tym nikt mi się nie plącze pod nogami

    no i oczywiście mogę sobie cofnąć jak pójdę do kibelka😛
    pozdrawiam

    Odpowiedz
  6. Lanooz

    Ani komputer, ani kino domowe,najwiekszy telewizor nie zastąpi tej kinowej atmosfery. Nawet nielicznie ludzie w dużej sali to ‚coś’.

    Odpowiedz
  7. Marta

    A ktoś zna może tytuł utworku, który leci w reklamach Multikina (typu: „Marzy ci się wypad za miasto? Idź do Multikina”)? I po tych słowach leci taka fajna muzyczka…

    Chciałabym ją mieć…

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s