Next – recenzja

Next

Film ponoć bazuje na opowiadaniau Philipa K. Dicka – „The Golden Man” – jednak obawiam się, że poprostu Dick przewraca się w grobie – film ma może z 5% z fabuły opowiadania.
Wróćmy do kina.
Next to zdecydowanie film naiwny i banalny. To kino powszechnie określane jako kategoria B.
Esencją scenariusza jest lekko cierpiący z powodu swego daru Chris Johnson – jasnowidz (jeśli można tak powiedzieć), który widzi wszystkie moźliwe scenariusze 2 min do przodu.
Tym sposobem może skutecznie zdobyć nieufną Jessice Biel – która już tradycyjnie zagrała ładny dodatek – bez wyrazu i znaczenia.
Całość stoi w obliczu wyboru – bowiem źli ludzie szukują akcję i tylko Chris (Cage) może ocalić… i do tego nakłania go znana agentka FBI – Julianne Moore (Hannibal, Godziny) – która tu gra najlepiej – co nie znaczy, że ciekawie czy porywająco.
Wszystko tu jest nijakie, fabuła nudna i przewidywalna. Cage jak zwykle cierpiący i nawiny, Biel nijaka (nie wiem dlaczego jest obsadzana w tylu romansach – jak dla mnie to drewno, a nie jakaś namiętność).
Zdecydowanie odradzam.

    Mam nadzieje, że zapowiadane Miasto Ślepców z Julianne – okaże się kinem wyższych lotów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s