Pamiętniki Nianii – recenzja

nanny_diaries.jpg

Historia młodej dziewczyny, która przez przypadek zostaje (i nieco wbrew swojej) woli nianią to nowa kreacja Scarlett Johansson.
Film rozpoczyna się banalnie od sceny w której potencjalna przyszłania niania ratuje chłopca w parku, który natychmiast po akcji ją czule obejmuje.
Szczescie jest wielkie bo nasza bohaterka generalnie nie wie co chce robic w zyciu, czy studiowac, czy pracowac w korporacji… los decyduje za nia. Zostaje niania w bogatym domu.
Jesli mozna napisac najbardziej banalny scenariusz dla takiej komedii romantycznej to szło by to tak:

Ona opiekuje się małym rozbrykanym gnojkiem do którego jednak z czasem zyskuje więcej serca i wdzięczne dziecie też darzy ją ciepłym uczuciem – uczuciem którego łaknie od swoich bogatych rozdziców, którzy nie mogą dojść do ładu ze swoim pustym i przerysowanym życiem.
Niania jest od wykonywania poleceń i sprawiania żeby mały Gover siedział cicho. Biedna dziewczyna przez większość filmu jest zakrzyczana, tłamszona… i oto poznaje młodego przystojniaka w którym się zakochuje, nie jest to miłość łatwa albowiem tyranka pani X niewolniczo traktuje nianię, której poprostu przypada rola przybocznej służki… i tak to wszystko się wlecze przewidywalnie.
Nie wiem co sprawiło, że wyszedł taki gniot – aktorsko jest dobrze ale nikt tu jakoś nie zaskakuje, nie uwodzi grą.
Nuda, nuda i jeszcze raz nuda.
Jestem totalnie zdzwiony i rozczarowany, że Johansson zagrała w takim bublu…
Nie polecam nikomu – szkoda czasu.

Przeczytaj tez to:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s